„Piję kawę i wyobrażam sobie brzask gdzie indziej.”

Andrzej Stasiuk, Jadąc do Babadag

Za oknem pogoda nie zachęca do żadnej aktywności, rzadko wychodzi słońce, a to nie sprzyja pogodnemu nastrojowi.  Stąd też w takim czasie często wracam wspomnieniami do słonecznej Sarandy. Jako miłośniczka kawy chcę przedstawić Wam moje ulubione kawiarnie.

Życie w Albanii (jak i na całych Bałkanach) często kręci się wokół kawy,  albo raczej  to kawa krąży w tym kraju wokół życia. Jakby do tego nie podejść, jedno jest pewne –  jest ona nieodłącznym elementem codzienności mieszkańców. Jedną z niepisanych zasad jest taka: Zanim coś zrobisz najpierw idź na kawę! Wszystkie rozmowy, problemy, czy sprawy biznesowe odbywają się przy filiżance espresso.

Zaparzcie sobie dobrej kawy i czytajcie dalej, między wierszami znajdziecie ciekawostki i pełne słońca, optymistyczne zdjęcia.

Lista najlepszych miejsc na kawę w Sarandzie:

Bar Restorant Limani

Kliknij tu

Widok na Bar Restorant Limani

 

W centrum Sarandy, niedaleko małego portu znajduje się miejsce, niezwykłe, w którym możesz usiąść tuż przy samym morzu. Pod twoimi stopami będą fale Morza Jońskiego, przed Twoimi oczami widok na sąsiednią wyspę Korfu, a nad głową gorące słońce, gwarantuję że zakochasz się w tej przestrzeni <3

W tym miejscu możesz pokusić się o albańskie desery, są przesłodkie, ale koniecznie musisz któregoś z nich spróbować:

  • Trilece, którego chyba nie muszę przedstawiać, jeśli mnie śledzicie wiecie, że jestem jego fanką i ostatnio przygotowywałam je w domu, przepis znajdziecie tu
  • Zupa – myląca nazwa, ale to deser przypominający pudding na zimno
  • Crem karmel – zbliżony do crème brûlée, ale z płynnym karmelem
  • Torte – nie za bardzo przepadam za tortami, ale moje 23 urodziny świętowałam właśnie tam, tort z orzechami, pyszną bitą śmietaną i kawą o 21-ej z rodziną to było coś, o czym marzyłam –  polecam koniecznie spróbować, przez chwilę nie myślcie o kaloriach, jesteście na wakacjach 😉

Można też wybrać się do części restauracyjnej na obiad, czy kolację. Jest to bardzo eleganckie miejsce z genialnie podanymi owocami morza,.

 

 

Wiedzieli w jakiej filiżance podać 🙂
Moja pierwsza kawa zamówiona po albańsku
Kojące Morze Jońskie
Bar Restauracja Limani wcałej okazałości nad portem

 


New Space 

Kliknij tu

Wejście do kawiarnii
Widok z Bulwaru na kawiarnie

Jeśli chcesz poczuć trochę wiatru i podziwiać morze z tarasu to właśnie tu! Drugie miejsce na TOP liście kawiarni ma New Space. Spacerując po bulwarze tuż przy skręcie w Rruga Thoma Sprito zobaczysz taras, wejście do kawiarni znajduje się od Rruga Jonianet.

Uwielbiam to miejsce za muzykę i za to, że czuć tam lokalny klimat. Ich kawy podawane na zimno są najlepsze, za to w dni bez słońca jest tam zawsze gwarno; pachnie przepięknie jeszcze intensywniej świeżo zmieloną kawą, a wszyscy goście powolnie sączą espresso.

Do góry znajduje się jeszcze jeden lokal REI BAR specjalizujący się w drinkach, najlepiej przyjść tam wieczorową porą, ale za dnia również można tam usiąść.

Przychodząc tam o różnej porze dnia, łatwo można zaobserwować jak zmienne jest może, jakie barwy przyjmuje w zależności od poty dnia – efekt widoczny na zdjęciach.

Niesamowity błękit nieba i morza

 

Rozkoszuj się tym widokiem
Freddo cappuccino
Widok z tarasu na bulward miasta

 

 

Uwielbiam ten zapach, kawiarniany klimat i to że wszyscy siedzą na dworze. 

 

Onhezmi 

Kliknij tu

Łatwo znaleść to miejsce
Witryna kawiarnii

Jeśli jesteś blisko głównego portu to koniecznie przyjdź tutaj, a dokładniej przy Rruga Mitat Hoxha. Z balkonu pełnego kwiatów zobaczysz miasto w całej okazałości. W porcie zaobserwujesz smutnych turystów, którzy wsiadają na prom i opuszczają Sarandę, ale także tych pełnych ekscytacji, bo dopiero tu przybyli. W lokalu obsługa jest przemiła, jak wszędzie w Albanii 😉 Jeden z kelnerów umie trochę mówić po polsku. Jeśli chodzi o menu to oprócz obłędnej kawy napijecie się tam świeżo wyciskanego soku z pomarańczy, lub zjecie śniadanie.

Z tego miejsca wieczorem oświetlone miasto wygląda wspaniale, musisz to zobaczyć.

 

Ciekawe jest to, że Albania to kraj z największą liczbą kawiarni na jednego mieszkańca. Przy czym muszę wspomnieć, że kawa jest bardzo tania, bo ceny zaczynają się od 0,5 euro. W każdym mieście będziesz mieć duży wybór, a może nawet trudność, gdzie usiąść na tę najlepszą kawę.

 

Przepięknie kwitnące kwiaty na tarasie i świeżo wyciskany sok 
Panorama na miasto

Plazhi i Manastirit/ Monastery Beach

Z takim widokiem to można pić kawę <3

 

Ostatnim moim TOP miejscem na kawę jest plaża między Sarandą, a Ksamilem- Monastery Beach. Wiem, że na plażę przyjeżdża się odpoczywać i pływać, ale nie wyklucza to przecież wypicia kawy, bo jak już ustaliliśmy w Albanii dzień bez kawy to nie dzień 😉 Plaża Manastirit jest jedną z moim ulubionych. Chowa się w małej zatoczce, woda jest tam lazurowa i idealnie nadaje się do nurkowania. Dla lubiących przygody i wspinaczkę po skałach będzie tutaj istny raj. Ja nie mam żadnego problemu, by chodzić po kamienistej plaży bez butów, nawet spacerując po tych kłujących skałach nie używam ochronnego obuwia. Za to moi ostatni towarzysze w podróży mówią, że na następną podróż do Albanii koniecznie muszą przyjechać z butami. Wróćmy do kawy 😉 Na tej plaży właścicielem kafejki jest człowiek, który mówi o sobie, że w trzech – czwartych jest Włochem, a w reszcie Albańczykiem;) Ubrany jest zawsze w kowbojski kapelusz i nigdy mu się nie spieszy 😉 Kiedyś zaserwował mi włoską kawę z czekoladą, możecie sobie wyobrazić jakie to było dobre <3 Po za tym na zaspokojenie pragnienia po plażowaniu nadaje się frappe, czy fredo. Tuż nad zajściem na plażę znajdują się stoliki, a w głośnikach gra włoska lub albańska muzyka.

 

 

Kawa z czekoladą
Relaks

15 komentarzy

  1. Niestety nie mogę pic kawy ze względu na kofeinę.Nie toleruję jej.
    Czasami pijam cappuccino.
    W tym roku pierwszy raz byłam w Albanii i jechałam właśnie wybrzeżem z Grecji na prom do Durres. Cudowne widoki,plaże puste,słońce.Zakochałam się w tym kraju.
    Można tam naprawdę odpocząc.
    Pozdrawiam-)

  2. Mam nadzieję, że już za kilka miesięcy będę mogła wypróbować kawy (szczególnie te mrożone) we wszystkich tych kawiarniach w Sarandzie 🙂 A i te desery brzmią nieźle, choć większym łasuchem na słodkie jest córka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *