Kofru, grecka wyspa znajdująca się na tuż przy Albanii otoczona Morzem Jońskim. Będąc tam pierwszy raz muszę przyznać, że nie czułam się jak w typowej Grecji którą znam z opowiadań i zdjęć, czy z poprzedniej wizyty na Krecie, a to dlatego, że architektura tej wyspy jest pełna wpływów włoskiego renesansu i baroku.

Trochę historii

Kerkyra przez większość czasu należała do Grecji, z wyjątkiem połowy XIV aż do XVIII wieku, kiedy została przejęta przez rządy Republiki Weneckiej. Natomiast gdy Napoleon podbił Wenecję, Korfu zostało dołączone do Francji, nawet przez chwilę było pod rządami rosyjskimi i brytyjskimi, ale za to Ci ostatni przyczynili się do utworzenia Akademii Jońskiej. Korfu było ośrodkiem gdzie prężnie rozwijała się sztuka i literatura. W czasach II Wojny Światowej była pod zaborem włoskim, a następnie niemieckim. Po czasach wojny w latach 1948 i 1953 miały miejsce tutaj olbrzymie trzęsienia ziemi. Od lat’60 Korfu stało się kierunkiem turystycznym i tak zostało do dziś.

Co tu zobaczyć?

Stolicą wysypy jest Kerkira to właśnie na niej najbardziej się skupię.

Stare Miasto

To miejsce gdzie możecie pobłądzić wśród wąskich, malowniczych uliczek. Nad głowami będzie rozwieszone pranie, domy ustrojone kolorowymi kwiatami. Jest to najstarsza część miasta, przedzielna dwoma twierdzami: Stara Forteca- Neo Frourio oraz od zachodniej strony Nowa Forteca- Paleo Frourio. 

Plac Spianada

Bardzo kolorowa część miasta, pełna zieleni i przestrzeni do spacerowania. Przechadzając się tym placem napotkacie się na Rotundę Maitlanda oraz Pominik Ioannisa Kapodistriasa, a na samym końcu Placu znajduje Muzeum Sztuki Azjatyckiej i tuż przed nim Plac św. Michała i Jerzego.

Budowla przy Placu jest stylizowana na Partenon z Akropolu. W Muzeum znajduje się mnóstwo eksponatów z Dalekiego Wschodu w tym chińska porcelana, stroje samurajów, dzieła pochodzące z Pakistanu, Indii, czy Kambodży.

Mons Repos

Jest to rezydencja otoczona morzem, gdzie dawno temu królewska rodzina spędziła tam wakacje, można wejść do środka by zobaczyć wystawę pozostawionych eksponatów i znalezisk archeologicznych.Widać stamtąd Starą Twierdzę, do której koniecznie trzeba się udać.

Stara Twierdza

Jest to imponująca swoją wielkością forteca, otoczona murami i bastionami z elementami pięknej zieleni. Została zbudowana przez Wenecjan. W czasach współczesnych oczywiście zmieniła swoją rolę i ludzie nie martwią się już o najazd Turków. Dziś pełni element turystyczny, ale w środku znajdują się różne instytucje, Szkoła Muzyczna oraz kawiarnie. Swoją kolorową barwą przykuwa uwagę wieża zegarowa. W najwyższym punkcie znajduje się latarnia morska i ogromny krzyż.

Kościół św. Jerzego.

Weneckie Uliczki 

Nowa Twierdza

Znajduje się na szczycie kamiennego muru, na wzgórzu Agios Markos, czyli św. Marka, po drugiej stronie miasta. Zbudowana przez Wenecjan po kolejnym najeździe Turków. Rozpościera się z niej panorama na miasto, w słoneczny dzień jest przepięknie. Odpoczynek znajdziecie pod drzewem oliwnym lub w kawiarniach pod twierdzą.

Klasztor Vlacherna

Ten urokliwy monastyr jest wizytówka wyspy, zobaczycie go na wielu pocztówkach z Korfu. W sezonie raczej nie doznacie tu spokoju do modlitwy i ciężko będzie zrobić zdjęcie bez towarzyszy w kadrze, ale na pewno poczujecie klimat tego miejsca. Jest tu sklepik z pamiątkami, gdzie możecie kupić min. ręcznie robione bransoletki.

Często przyjeżdzają tu młode pary na sesje ślubną, trzeba przyznać że sceneria tego miejsca jest naprawdę bajeczna. Atrakcją tego miejsca jest to, że nad Waszymi głowami latać będą samoloty, ponieważ półwysep Kanoni na którym znajduje się klasztor jest blisko lotniska.

Kolejną atrakcją jest Mysia Wyspa-Pontikoniss co z Greckiego oznacza własnie mysz, ponieważ  wyspa z lotu ptaka przypomina tego gryzonia ;). Tam również znajduje się stary Monastry, jest mniej tłocznie i można usiąść na brzegu wyspy wpatrując się w morze i słuchając cykad. Na wyspę można popłynąć łódką za kilka euro.

Kościół Agios Spiridonas  

XVI- wieczna świątynia z przepiękną wieżą i dzwonnicą. Wewnątrz znajdują się relikwia św. Spirydona, czyli patrona Korfu. Kilka razu do roku odbywa się wystawienie relikwi, a dokładniej mówiąc zabalsamowanych zwłok. Następuje też zwyczaj zmienia butów świętego. Podobno zdarza się tak, że na butach widoczne są ślady użytkowania, które świadczą o wędrówkach Spirydona po wyspie. Mieszkańcy wyspy wierzą w jego boską moc i jego pomoc w życiowych tragediach.

Katedra Spiliotissis 

XVI-wieczna cerkiew prawosławna, kryjąca w swoim wnętrzu przepiękne ikony świętych oraz relikwie cesarzowej Teodory z IX w. W pobliżu znajduje się wiele kawiarni i restauracji oraz Muzeum Solomosa, czyli greckiego poety, autora hymnu narodowego.

Spacerując ulicami miasta znajdziecie wiele pięknych kościołów i ciekawych architektonicznie weneckich budowli.

Gdy zgłodniejecie nie zapomnijcie o jedzeniu. Łasuchom polecam słodkości: baklave, czy keik portokali- tradycyjne ciasto pomarańczowe i do tego greckie frappe.

48 komentarzy

  1. Wiele różnych opinii słyszałam na temat Korfu i to prawda jak się samemu nie pojedzie to się dalej nie będzie wiedziało jak jest w danym miejscu. Fajnie pokazałaś i myślę że skuszę się na wakacje na Korfu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *