Pewnie się domyślasz, że moje serce skradła Albania, uwielbiam tam wracać i chcę byś wiedział dlaczego. Stworzyłam listę, w której przedstawię argumenty zachęcające do poznania tego państwa, jeśli tam będziesz koniecznie do mnie napisz i zaproszę Cię na kawę 😉 Nie ma nic lepszego jak kawa nad morzem <3

No to zaczynamy!

1. Góry

Dla każdego coś dobrego. Jeśli lubisz góry, trekking i dzikość to koniecznie musisz wybrać się na północ kraju. Turystyka górska nie jest, aż tak bardzo rozwinięta jak w innych krajach, nie ma hoteli w górach, czy schronisk. Gdy wybieracie się w dłuższą trasę na szlaku znajdziecie domy mieszkańców, którzy przyjmują turystów. Są oni na to przygotowani, dlatego można liczyć na dobre warunki. Często następnego dnia zaproszą Was na śniadanie, czy kawę. Kwestie finansową przedstawi Wam gospodarz.

By Albinfo – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7457947

Jeśli uwielbiacie piesze wycieczki, dzikość, a nie lubicie tłumów na szlakach to albańskie góry będą idealne.  Jest to najmniej poznana przeze mnie część kraju, dlatego dopiero gdy odwiedzę te rejony napiszę coś więcej i już nie mogę się doczekać 🙂
Zainteresowane osoby odsyłam do bloga Kingi, która trochę eksplorowała w tamtych rejonach.

Albania w ponad 70% jest krajem górzystym

2. Morze

Dla miłośników morza oczywiście, że znajdzie się wiele miejsc, ponieważ Albania położona jest nad morzem Adriatyckim i Jońskim. Duże nadmorskie kurorty zaczynają się od miasta Durrës, aż po Ksamil, znajdujący się u stóp tego kraju. Do wyboru są hotele, hostele, apartamenty, pola kempingowe. Jeśli wybieracie się z dziećmi w wielu miejscach znajdą się atrakcje wodne, można korzystać z odpłatnych leżaków pod parasolką, lub rozłożyć swój ręcznik, przy plażach znajdują się Beach Bary, czy restauracje, albo inną opcją jest skorzystanie z usług lokalnych ludzi, którzy sprzedają owoce, lub przekąski na plaży.

Plaża w Ksamil.

Może słyszeliście, że Albania jest pełna dzikich plaż? Z roku na rok to się zmienia, coraz więcej ludzi odwiedza ten kraj i myślę, że za jakiś czas będzie ciężko znaleźć bezludną plaże.

Monastirit Beach, okolice Ksamil

By taką znaleźć, trzeba być cierplliwym i nastawić się na podróżowanie autem, ale gdy uda Wam się znaleźć „bezludny kawałek”, zrekompensują się długie poszukiwania. Jeśli jednak planujecie odwiedzić wyłącznie kurortowe miasta, to trzeba być rannym ptaszkiem, by w sezonie zająć leżak blisko morza, bo potem to często ciężko swobodnie stopę postawić 😉 Dlatego ja szczególnie polecam urlop w maju/czerwcu, lub we wrześniu.

Kolor morza jest niepowtarzalnie piękny i mieni się w słońcu, które wisi na kobaltowym, bezchmurnym niebie. Możecie liczyć na przepiękną pogodę, ponieważ Albania jest bardzo słonecznym krajem i rzadko kiedy pada deszcz w sezonie letnim. Na ochłodę proponuję mrożone cafe frappe, czy albańskie piwo np. Korça.

Dla wrażliwych stóp polecam buty do wody, ja tam lubię kamyki pod nogami  😉

 

3. Jedzenie.

Chyba każdy lubi jeść! Kraj Orłów, bo tak nazywana jest Albania, w kwestii jedzenia ma nam do zaoferowania bardzo dużo. Lubisz mięso? Znajdziesz tu wszystko co najlepsze, świeże i ekologiczne! Masz ochotę na owoce morza? Nie mogłeś trafić lepiej! Jakość produktów i cena są obłędne, ponieważ możesz tu kupić miskę małży, risottoo czy makaron z owocami morza w niskich cenach. Ryby, a raczej ogromny talerz ryb, pysznych, pachnących oliwą i skropionych cytryną z pieczonym chlebem… czy coś jeszcze potrzeba? A i nawet dla wegetarian się coś znajdzie: pasticco, mussaka, białe sery, byrki.

Świeże owoce morza, kolorowe sałatki i domowe frytki, albańska kuchnia jest pyszna!

Na deser módlcie się, żeby starczyło miejsca, bo wybór jest ogromny. Moje serce podbiło trilece, czyli dość nietypowe ciasto, bo jest to biszkopt nasączony mlekiem, a dokładniej 3 rodzajami mleka i na górze oblany karmelem( Kliknij tu po przepis) Koniecznie trzeba spróbować baklavy, w najczęściej spotykanej wersji jest to ciasto filo z miodem i orzechami. Na czas pobytu radzę zapomnieć o diecie.
Te wszystkie słodkości idealnie pasują do kawy! W Albanii kawa jest tania i bardzo dobra. Przechodząc obok kawiarni i mijając Albańczyków, można zauważyć obok kawy małe szklaneczki- otóż nie zawsze jest to woda, tylko… raki. Właśnie w taki sposób idealnie zaczynają dzień- w dobrym towarzystwie, z dobrą kawą, papierosem i ulubionym trunkiem.
Nie dla mnie to zabójcze połączenie, więc zostaję zawsze tylko przy kawie i szklance wody, którą dostaje się za darmo, ponieważ jest to woda z kranu, ale jak najbardziej jest zdatna do picia.

 

Nie może zabraknąć popołudniowej kawy

 

4. Ludzie

Ręcznie robione obrusy i firanki u starszej pani, w drodze na zamek w Gjirokastrze

Cechuje ich wspólna cecha- gościnność, właściwie to niesamowita gościnność!

Za co cenię Albańczyków? Odpowiedz znajdziesz tu.

Nigdzie indziej nie poznałam tak serdecznych i ciepłych ludzi. Gdy na horyzoncie pojawi się zagubiony turysta na pewno nie zostanie pozostawiony bez pomocy. Mimo, że starsze pokolenie raczej nie mówi po angielsku, to znajdzie się jakiś kolega, który będzie próbował wytłumaczyć drogę, czy o co tam zapytacie. Poza tym od czego jest język ciała 😉

 

Warto wspomóc lokalnych ludzi i kupić od nich coś na pamiątkę, wybór jest duży czy to  ręcznie robione serwetki, czy miód, na pewno znajdziesz coś dla siebie, więcej zobaczysz tu.

5. Pogoda

Będąc tutaj na wakacjach nie powinniście się martwić o złą pogodę, nawet w marcu chodziłam w krótkim rękawie, wspomnę że wiosna to świetny czas by zobaczyć ten kraj, gdy nie jest pełny turystów i nawet jesienią możecie liczyć na słońce. W mieście Saranda odnotowuje się ok. 300 słonecznych dni, czy potrzeba czegoś jeszcze? Nawet jeśliby trafił się ten nieszczęsny deszcz, to możecie zaszyć się w jednej z kawiarni, a jest ich tak wiele, że nie będziecie wiedzieć którą wybrać Lista TOP miejsc na kawę , w tym czasie poobserwujecie trochę lokalnego życia. Można ten czas też wykorzystać na zwiedzanie muzeów, czy meczetów.

 

Słoneczna stolica- Tirana

6. Ceny 

Z roku na rok ceny rosną, ale póki co Albania jest jeszcze tania na tle innych destynacji. Nie ma co się obawiać, że ceny w restauracjach zwalą Was z nóg, śmiało możecie pozwolić sobie na obiad i kolację w lokalu nad morzem.

 

7. Zabytki i natura

Albania jest mała, można ją porównać wielkością do województwa wielkopolskiego, mimo to kryje bardzo wiele. Oprócz wcześniej wspomnianych gór, czy przepięknego wybrzeża znajdziemy tu wiele zabytków z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO np. miasto Berat i Gijrokastra, czy Park Archeologiczny Butrint. Dzika natura zaskoczy Was nie raz, będziecie zatrzymywać samochód, żeby zrobić zdjęcie.

 

Berat
Miasto Gjirokastra
Za wzgórzu zamku w Gjirokastrze

 

8. Dzikość i zwierzęta

Jest to coś, co mnie niesamowicie urzekło ponieważ jestem miłośniczką zwierząt, a te przebiegające kozy, osiołki i krowy na ulicy to był na mnie szok. Wszystko byłoby super, gdybym potem się nie zastanawiała co mam na talerzu 😉 Czy to nie ta mała kózka, którą przedtem mijałam samochodem 😉

Udało mi się Ciebie zachęcić? Pewnie pojawiły się w Twojej głowie pytania, odsyłam Cie do tekstów których możne znajdziesz odpowiedzi, jeśli nadal masz wątpliwości- zapraszam do kontaktu :)

- Co wiedzieć przez wyjazdem do Albanii?

- Co wiedzieć przez wyjazdem do Albanii- cz.2

- Ten tekst Ci pomoże

 

33 komentarze

  1. Mam coraz większą ochotę odwiedzić tę niezwykłą krainę. Myślę, że to nastąpi za jakiś czas, gdy zrealizujemy azjatyckie plany. Świetna relacja zachęcająca by się już spakować i pojechać, a zdjęcia cudowne. Dziękuję za tę podróż 🙂

  2. W tym roku chciałam wyjechać na wakacje za granicę i w głowie marzyła mi się Chorwacja, ale po lekturze Twojego bloga i zdjęciach zakochałam się w Albanii jeszcze nie widząc jej na oczy. Poproszę więcej zdjęć

  3. Och, ja z tych oglądaczy. Nie podróżuję i nie marzę o tym, wiem, to okropne. A jednak. Jasne, mam kilka upatrzonych miejsc, bardzo lubię nasze morze, chciałabym zobaczyć Big Ben, pobyć w górach jesienią… ale po za tym? Niestety 🙂 To świetny przykład tego jak bardzo możemy się między sobą różnić i jak jest to fajne 🙂

    Paula
  4. Dla nas, głównym powodem, dla którego od 6 lat jeździmy tam regularnie, jest duża różnorodność Albanii, kontrastowość, fakt, że jest nieco inna od pozostałych, bałkańskich krajów. Dobrze się tam czujemy, możemy aktywnie spędzać czas i nie wydawać przy tym fortuny. Jedyną wadą Albanii jest to, że jest ciut za daleko na krótszy wypad w tamte strony.

    1. Tak Albania to duży przekrój natury 🙂 każdy znajdzie tam coś dla siebie, miejsce w którym będzie się czuć najlepiej 🙂
      Ehh z tą odległością coś jest, na szczęście ja w większości podróżuje samolotem 😉

  5. Czuję się zachęcona 🙂 pewnie nie patrzyłaś pod tym kątem, ale może coś doradzisz, jak jest z kwestią bezpieczeństwa i udogodnień dla dzieci? Zwykle podróżujemy samochodem z trójką maluchów, można myśleć o Albanii jako kierunku wycieczki czy byś odradzała?

    1. O to mi chodziło :))
      Jest bezpiecznie, nie masz co się martwić 🙂 Ale jeśli chodzi o udogodnienia dla dzieci, to jestem mało w temacie 🙁 Hotele pewnie mają coś do dyspozycji, wiem że w Duress przy promenadzie jest sporo atrakcji typu karuzele, samochodziki. Odradzałabym północ kraju, zdecydowanie lepsze plaże są od Vlory w dół kraju 😉
      W razie pytań pisz śmiało 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *